Leczenie cukrzycy i podejście do cukrzycy na przełomie ostatnich 30 lat

Ponad 30 lat temu zachorowałam na cukrzycę typu 1. Byłam dzieckiem i nic z tego nie rozumiałam. Musiałam leżeć w szpitalu, w którym zabraniano mi jeść cokolwiek, poza szpitalnymi posiłkami bez wytłumaczenia, jaki jest tego powód. Najgorsze było jednak to, że dostawałam dwa razy dziennie (rano i wieczorem) zastrzyki w ręke, podawane w szklanych strzykawkach, z grubą igłą wygotowywanych za każdym razem.

Mocz oddawałam do słoja. Często pobierano mi krew z opuszka palca, nakłuwając grubą igłą do zastrzyków i nabierając ją do cienkiej rurki. Wynik z laboratorium był po kilku godzinach. Zdarzało się, że profil dobowy miałam wykonywany z krwi żylnej. Badanie moczu na obecność cukru i ciał ketonowych wykonywano mi za pomocą specjalnych tabletek i proszku nakrapianych moczem lub rozpuszczanych w moczu. Kolor zabarwienia świadczył o ilości cukru lub ciał ketonowych w moczu. Moim ulubionym kolorem po złączeniu moczu z tabletką był niebieski, który oznaczał brak cukru w moczu. Najgorszy, pomarańczowy,  bo były to 3 + lub więcej + cukru w moczu. Moi rodzice nie mogli mi też nic przynosić do jedzenia. Przez to wszystko zawalił się zarówno mój świat, jak i moich najbliższych… Bo nikt nie wiedział w tamtych czasach dużo o cukrzycy, a już typ 1 to była abstrakcja. Dowiedzieliśmy się tylko, że jest to choroba niewyleczalna, czyli na zawsze…

Lekarze w szpitalu dopytywali się rodziców, czy ktoś w rodzinie jest lub był chory, ale nikt nie był. Nie poznaliśmy przyczyny mojej choroby… Zresztą, czy to tak naprawdę miało znaczenie…? Dziś z perspektywy czasu wiem, że nie ma co poszukiwać „winowajcy”, bo go nie znajdziemy…

Moi rodzice otrzymali bardzo ogólnie informacje od lekarza prowadzącego. Lekarz prowadzący w szpitalu na oddziale dziecięcym nie był nawet diabetologiem. Tak naprawdę, to nic nie wiedzieli. Informacji na temat cukrzycy typu 1 nie było, o typie 2 jedna książka. Dopiero po miesiącu, podczas zapisu do poradni diabetologicznej w szpitalu na ulicy Działdowskiej w Warszawie, dowiedzieliśmy się więcej o chorobie, odżywianiu i samokontroli.

Stało się i trzeba było podporządkować życie całej rodziny pod moją chorobę. Na początku Mama ważyła wszystko, co jadłam, ale z czasem wagę miała już w oczach 😊

W tamtych czasach nikt nie mówił o cukrzycy. Była to choroba ukrywana w czterech ścianach domu i powód do wstydu…

W sklepach nie było produktów z opisanym składem i ilością wymienników węglowodanowych. Trzeba było wyliczać samemu. O wymiennikach tłuszczowo – białkowych nikt nawet nie wiedział. Ogólne zasady dotyczące odżywiania to chudo, niesłodko, stałe pory posiłków. Posiłki musiałam jeść każdego dnia, o tej samej porze, z tą samą ilością wymienników węglowodanowych.

Edukacja diabetologiczna dla dzieci, młodzieży i ich rodzin oraz społeczeństwa zaczęła się dopiero po 2000 roku. Dla dziecka z cukrzycą w szkole nie było żadnych wytycznych. Chodziłam do szkoły podstawowej i tylko nauczyciele uczący mnie, wiedzieli że mam cukrzycę. Ani koledzy ani koleżanki nie byli świadomi. Dopiero w liceum, no i potem na studiach, mówiłam znajomym o tym fakcie dla mojego bezpieczeństwa. Pamiętam, że niektóre dzieci z cukrzycą były nauczane indywidualnie w domu. Czemu to miało służyć i dlaczego tak – nie wiem.

Patrząc na te wszystkie lata od momentu mojego zachorowania (32 lata temu) na cukrzycę typu 1 nastąpił ogromny postęp. Obecnie życie z cukrzyca nie jest tak uciążliwe.

Obecnie mamy bardzo dużo publikacji z informacjami na temat życia z cukrzycą, forów internetowych, grup na fb czy innych social mediach, e-booki, webinary, portale internetowe np. mojacukrzyca.org, telewizję internetową dla diabetyków oraz kilka ciekawych magazynów o cukrzycy np. Szugarfrik.

Jak zachorowałam 32 lata temu na cukrzycę typu 1, dowiedziałam się, że już nigdy nie będę zdrowa… Dzięki postępowi medycyny zostałam jednak wyleczona dzięki przeszczepowi trzustki i jestem zdrowa. Warto mieć nadzieję, że niedługo pojawi się metoda lub kilka metod leczenia cukrzycy dla różnych przypadków.

Dziękuję mojej Mamie za pomoc przy pisaniu tych niełatwych dla niej wspomnień 

Pobierz dawkę wiedzy o cukrzycy

Cukrzyca to poważna choroba, ale można nauczyć się z nią żyć – my Ci w tym pomożemy. Z naszego ebooka dowiesz się między innymi, dlaczego tak ważne jest właściwe leczenie cukrzycy.

AUTOR

  • Małgorzata Rudnik
    Kierownik Biura
    Coach Zdrowia i Żywienia
    Wybór jej obecnej drogi zawodowej to efekt doświadczeń życiowych i kilkuletnich poszukiwań jak połączyć zawód z pasją.
Zostaw komentarz

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Fundację Badań i Rozwoju Nauki w celu korzystania z usługi „Newsletter”. Jestem świadom/a, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem moich danych osobowych z bazy danych Fundacji. Pełny tekst polityki prywatności oraz Regulamin.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Fundację Badań i Rozwoju Nauki w celu korzystania z usługi „Newsletter”. Jestem świadom/a, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem moich danych osobowych z bazy danych Fundacji. Pełny tekst polityki prywatności oraz Regulamin.

FreshMail.pl