Diagnoza – oczami rodzica

Mój syn Krzyś przez pierwsze 6 lat swojego życia był zdrowym dzieckiem. Dokładnie miesiąc i trzy dni przed szóstymi urodzinami trafiliśmy do szpitala z diagnozą… Cukrzyca typu 1.

Pierwszego pomiaru glukozy we krwi dokonaliśmy w domu. Ja jako dyplomowana pielęgniarka posiadałam swój glukometr, który nie był zbyt często używany, ponieważ nikt z naszej rodziny nie chorował na cukrzycę. Do wykonania badania skłoniło mnie duże pragnienie syna, a także co za tym idzie częste wizyty w toalecie. Mąż był spokojny ponieważ potrafił to w bardzo prosty sposób logicznie wytłumaczyć „dużo się rusza to dużo pije, dużo pije to dużo sika- proste”. Mała inwazyjność oraz prostota badania przemówiły jednak za jego wykonaniem. Jaki zobaczyliśmy wynik na wyświetlaczu to nie mieliśmy już złudzeń. Glukometr wskazał 350 mg/dl. Decyzja była prosta- jedziemy do szpitala. Poczuliśmy się jakby ktoś nas tępym narzędziem zdzielił po głowie. Natłok myśli jak to się mogło stać, syn nie był w żaden sposób obciążony, w rodzinie nie było przypadków zachorowań na cukrzycę, my – rodzice zdrowi, w ciąży nie miałam cukrzycy, dziecko było blisko rok karmione piersią.

Z jednej strony przed oczami „przelatywali” jak klatki filmu Ci wszyscy ludzie z którymi spotkałam się na gruncie zawodowym, a którzy w wyniku powikłań i zaniedbań potracili kończyny. Z drugiej strony, wiedzieliśmy że z cukrzycą da się żyć. Żyć całkiem wesoło i normalnie, do tego faktu przekonywała mnie moja koleżanka ze studiów. Teraz „poważna” Pani Pielęgniarka, kiedyś najweselsza i najbardziej zakręcona dziewczyna na roku. Zachorowała będąc w wieku mojego synka.

Na oddziale pełnym „słodkich” dzieci poznaliśmy wiele historii, czasami dramatów, które towarzyszyły rozpoznaniu cukrzycy typu 1. Wielu rodziców w poszukiwaniu ratunku dla swojego dziecka błąkało się od lekarza do lekarza nie wiedząc co się dzieje. Pomimo tego, że wiedza na temat cukrzycy jest coraz większa to jednak wciąż za mała. Wzmożone pragnienie, częste oddawanie moczu, utrata masy ciała, osłabienie, senność to objawy hiperglikemii jednak na tyle mało specyficzne, że można, tak jak w przypadku tłumaczenia mojego męża, zrzucić na inne, niekoniecznie chorobowe, czynniki. Wtedy doceniłam wiedzę, którą zdobyłam na studiach pielęgniarskich i dzięki której, moje dziecko szybko otrzymało właściwą pomoc.

Jeszcze będąc w szpitalu powiadomiliśmy o naszej chorobie szkołę syna. Do tej pory nie było w niej słodkiego ucznia. Ta wiadomość wywołała szok (chyba wszyscy rodzice sprawdzili poziom glukozy we krwi swoich dzieci), kadra bała nie tego co nieznane. Szkoła jednak stanęła na wysokości zadania i niemal natychmiast po powrocie Krzysia na zajęcia Pani Dyrektor zorganizowała szkolenie dla personelu. Nigdy nie przesiadywaliśmy na korytarzu pod klasą syna, a Pani wychowawczyni jest Krzysia Aniołem Stróżem.

Pobierz dawkę wiedzy o cukrzycy

Cukrzyca to poważna choroba, ale można nauczyć się z nią żyć – my Ci w tym pomożemy. Z naszego ebooka dowiesz się między innymi, dlaczego tak ważne jest właściwe leczenie cukrzycy.

AUTOR

  • dr n. o zdr. Anna Ławnik
    Wolontariusz
    Obecnie pracuje na stanowisku starszego wykładowcy na Wydziale Nauk o Zdrowiu i Nauk Społecznych w PSW w Białej Podlaskiej.
2 Komentarze
  1. Nasza historia jest bardzo podobna. Syn Piotr przez 9 lat był zdrowym radosnym dzieckiem. Równiż karmiony piersią, w rodzinie brak cukrzycy insulinozależnej. W 2003 roku przechodzi grypę i po feriach zimowych wszystko się zaczyna. Ciagłe pragnienie i bieganie do toalety, do tego zmęczenie, niechęć do słodkiego. Robimy badania w rejonowej przychodni i nagle telefon z rejestracji,żeby natychmiast zgłosić się do lekarza. Cukier ponad 800mg. Jestem przerażona,zdruzgotana, załamana.Jedzemy na Działdowską i tam trafiamy pod skrzydła anioła, pani dr.Ewy Pańkowskiej. Przechodzimy szkolenia, syn wychodzi ze szpitala po dwóch tygodniach. Uczymy się życia z cukrzycą. Do szkoły syn wrócił, jednak nikt tam szkoleń nie przeprowadzał,wiec ja musiałam wszystkiego pilnować tym bardziej,że nie było opieki lekarskiej, a nauczyciel nie miał prawa podać insuliny.Teraz syn ma 25 lat , nauczyliśmy się wszyscy żyć z tą chorobą. Syn sam mówi,że już nie pamięta życia z przed choroby.Studiuje informatykę, ma prawo jazdy spotyka się ze znajomymi,stara się normalnie żyć.Nie zawsze jest to łatwe,przychodzą chwile buntu,załamania, ale naszczęście są to krótkie epizody.Na dzień dzisiejszy po 15 latach choroby nie ma powikłań i mam nadzieję,że tak już zostanie.

    1. Malgorzata Rudnik

      Życzymy dużo zdrowia 🙂

Zostaw komentarz

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach związanych z otrzymywaniem newslettera Fundacji Badań i Rozwoju Nauki. Przyjmuję do wiadomości, że administratorem danych osobowych jest Fundacja Badań i Rozwoju Nauki, z siedzibą w Warszawie, ul. Rydygiera 8 a podstawą prawną przetwarzania jest moja dobrowolna zgoda. Mogę w każdej chwili odwołać tę zgodę, ale jej odwołanie nie wpłynie na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano przed tym odwołaniem. Moje dane przetwarzane będą do czasu wycofania przeze mnie zgody na to przetwarzanie. Administrator nie przewiduje ujawniania danych innym odbiorcom. Moje dane nie będą podlegały profilowaniu, nie będą też przekazywane do państw trzecich ani organizacji międzynarodowych.  Przysługuje mi prawo dostępu do treści moich danych, ich sprostowania, usunięcia, lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo do wniesienia skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jeśli przetwarzanie będzie się odbywało niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celach związanych z otrzymywaniem newslettera Fundacji Badań i Rozwoju Nauki. Przyjmuję do wiadomości, że administratorem danych osobowych jest Fundacja Badań i Rozwoju Nauki, z siedzibą w Warszawie, ul. Rydygiera 8 a podstawą prawną przetwarzania jest moja dobrowolna zgoda. Mogę w każdej chwili odwołać tę zgodę, ale jej odwołanie nie wpłynie na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano przed tym odwołaniem. Moje dane przetwarzane będą do czasu wycofania przeze mnie zgody na to przetwarzanie. Administrator nie przewiduje ujawniania danych innym odbiorcom. Moje dane nie będą podlegały profilowaniu, nie będą też przekazywane do państw trzecich ani organizacji międzynarodowych.  Przysługuje mi prawo dostępu do treści moich danych, ich sprostowania, usunięcia, lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo do wniesienia skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jeśli przetwarzanie będzie się odbywało niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

FreshMail.pl
 

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych w celu zwiazanym z przesłaniem darmowego e-booka “Ogarnij cukier”. Przyjmuję do wiadomości, że administratorem danych osobowych jest Fundacja Badań i Rozwoju Nauki, z siedzibą w Warszawie, ul. Rydygiera 8 a podstawą prawną przetwarzania jest moja dobrowolna zgoda. Mogę w każdej chwili odwołać tę zgodę, ale jej odwołanie nie wpłynie na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano przed tym odwołaniem. Moje dane przetwarzane będą do czasu wycofania przeze mnie zgody na to przetwarzanie. Administrator nie przewiduje ujawniania danych innym odbiorcom. Moje dane nie będą podlegały profilowaniu, nie będą też przekazywane do państw trzecich ani organizacji międzynarodowych.  Przysługuje mi prawo dostępu do treści moich danych, ich sprostowania, usunięcia, lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo do wniesienia skargi do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, jeśli przetwarzanie będzie się odbywało niezgodnie z obowiązującymi przepisami.

FreshMail.pl